Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się

Zecharia Sitchin "Schody do nieba. Księga druga kronik Ziemi"

Dostępność: Książka dostępna
Wysyłka w: 48 godzin
Cena: 36,00 zł 36.00
ilość egz.
dodaj do przechowalni

Opis

Jest podobno na ziemi miejsce, gdzie dołączywszy do bogów możemy wyrwać się śmierci. Badając legendy o ludzkich wysiłkach wzniesienia sie do nieba dla uzyskania nieśmiertelności, autor wnika w żywoty faraonów egipskich, analizuje losy sumeryjskiego herosa Gilgamesza, który próbował siegnąć nieba, odsłania kulisy wypraw Aleksandra Wielkiego wierzącego, że jest synem boga. W końcu prowadzi nas tam, gdzie kieruje sie zagadkowe spojrzenie Sfinksa.
   Z licznych tekstów grobowych wynika bowiem‚ że Sfinksa uważano za „świętego przewodnika”.
   Teksty Piramid i Egipska Ksiega Umarłych mówią o Sfinksie‚ że jest „wielkim bogiem‚ który otwiera bramy ziemi”. Bya może „wskazujący drogę” Sfinks w Gizie miał swojego odpowiednika w pobliżu schodów do nieba – odpowiednika‚ który otwierał „bramy ziemi”.
   Stela wzniesiona przez Pa-Ra-Emheba zawiera gloryfikujące Sfinksa wymowne wersety. Ich podobieństwo do biblijnych psalmów jest naprawdę zaskakujące. Inskrypcja wspomina o rozciąganiu sznurów‚ „aby stworzyć plan”, mówi o „przemierzaniu nieba” niebiańską barką i o „chronionym miejscu”. Używa nawet terminu szeti.ta na oznaczenie „miejsca ukrytego imienia” na świętej pustyni:
                     „Bądź pozdrowiony królu bogów‚
                      Atumie‚ stworzycielu [...].
                      Wzniosłeś dla siebie chronione miejsce
                      ukrytego imienia na świętej pustyni.
                      Przecinasz niebo w barce [...]”.
   Dla proroków hebrajskich szeti – linia lotu przechodząca przez Jerozolime – była linią boską‚ kierunkiem‚ „z którego Pan nadszedł ze świętego Synaju”. Dla Egipcjan szeti.ta było „miejscem ukrytego imienia”. Znajdowało sie na „świętej pustyni”: jest to dokładny odpowiednik biblijnego terminu „pustynia Kadesz”. Paraemheb widział tam króla bogów wznoszącego sie w niebo za dnia. Prawie to samo mówił Gilgamesz, gdy przybył do Góry Maszu‚ „gdzie co dzien widział‚ jak szem odlatują i przylatują”‚ gdzie „strzegą Szamasza‚ gdy wzlatuje w niebo i z nieba powraca”.
Było to miejsce chronione‚ „miejsce wzlotu”.


Opinie o produkcie (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl