Cenniki do pobrania

Sonda

Twoje wydatki na książki wynoszą miesięcznie

Newsletter

Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.

Zecharia Sitchin "Podróże w mityczną przeszłość"

2. Książki Zecharii Sitchina
36
PLN
Zecharia Sitchin "Podróże w mityczną przeszłość"
in_stock
Dostępność:
Książka dostępna
Wysyłka w:
48 godzin
Cena: 36,00 zł
Cena netto: 34,29 zł
egz.

Zapisy znalezisk archeologicznych w Egipcie zawierają historie odkrywców, których w ten czy inny sposób spotkał tragiczny koniec – najgłośniejsze z tych wydarzeń to przypadki niezwykłych zgonów przypisywane „klątwie Tutanchamona”: śmierć ludzi, którzy odnaleźli jego grobowiec. Nic mi jednak nie wiadomo, żeby tego rodzaju przypadki dotyczyły badania Wielkiej Piramidy i jej tajemnic. Nawet archeologiczne thrillery Agaty Christie, z opisem morderstwa na Nilu, nie rozgrywają się wewnątrz piramidy, a kiedy Jamesa Bonda zwabiono do Gizy, śmiertelny pojedynek odbył się na zewnątrz, nieopodal Sfinksa.
   Odkąd Napoleon, który najechał Egipt w 1798 roku, zwiedził Wielką Piramidę w ramach „obowiązkowej” w Gizie wizyty turystycznej, miliony ludzi weszły do tej budowli, aby ją podziwiać, badać i dociekać jej tajemnic. Nie przypominam sobie jednak, żebym natknął się choćby na jedno doniesienie o śmierci zwiedzającego w tej piramidzie. Tak więc, gdybym został tam zabity, prawdopodobnie byłbym pierwszy...
   Znajdowałem się wewnątrz Wielkiej Piramidy, na szczycie Wielkiej Galerii, czekając na możliwość wspięcia się po kilku drabinach do pomieszczeń nad Komorą Króla, kiedy nagle poczułem potężne uderzenie w głowę: ktoś upuścił z wysoka wielki i ciężki kloc drewniany, który zwalił mnie z nóg. Ciepła krew zaczęła mi spływać z czubka głowy, byłem pewien, że pękła mi czaszka.
   Choć byłem oszołomiony i krwawiłem, gdy śpiesznie zbiegałem na dół i na zewnątrz, przez rozbitą głowę przebiegały mi myśli o śmierci, z wizjami nagłówków gazet donoszących o moim końcu. Od w miarę stosownego Sławny autor zginął tragicznie w Wielkiej Piramidzie do prozaicznego Śmierć zwiedzającego piramidę w Gizie, a nawet – przeklęta myśl – nie będzie żadnego nagłówka. Irytująca byłaby wersja Fatalny wypadek turysty w Egipcie, bo byłem pewien, że to, co się stało, wcale nie było wypadkiem. A najbardziej niepokojącym nagłówkiem, jaki podsunęła mi wyobraźnia, było dowcipne pytanie: Klątwa króla Cheopsa? – niepokojącym, bo tego dnia wszedłem tam, aby udowodnić, że faraon Cheops w żadnym razie nie zbudował Wielkiej Piramidy.
   Możność napisania o tym dniu, w którym nieomal zginąłem tragicznie w Wielkiej Piramidzie, sugeruje, że zdołałem przetrwać; tu jednak po raz pierwszy publicznie ujawniam, co się wówczas wydarzyło. I jak czytelnik z pewnością może się już bez trudu domyślić, to, co się stało owego dnia, bierze swój początek, czy też ma swoje źródło, w czasie daleko wcześniejszym. Zanim więc opowiem pełną historię tego burzliwego i niemal fatalnego dnia, wypada mi się cofnąć do początku...

Opinie o produkcie (0)

Koszyk

produktów: 0

wartość: 0,00 zł

przejdź do koszyka »

Click Shop | Hosting home.pl